Niedawno firma SpaceX zaprezentowała nowy terminal o nazwie Starlink V5. Urządzenie zostało zaprojektowane jako nowe podstawowe rozwiązanie dla użytkowników: bardziej przystępne cenowo i ekonomiczne. Oficjalna prezentacja potwierdza znaczące zmiany w wymiarach, wadze i zużyciu energii. Przyjrzyjmy się mu zatem bliżej.
Charakterystyka fizyczna i parametry
Nowy model jest znacznie mniejszy pod względem gabarytów. Urządzenie stało się o wiele lżejsze i bardziej kompaktowe: rozmiarowo stanowi coś pomiędzy poprzednimi terminalami – Starlink Standard 4 a Mini.
-
Długość obudowy: 38,4 centymetra.
-
Szerokość obudowy: 30,6 centymetra.
-
Masa anteny: 1,1 kilograma.
-
Stopień ochrony: standard IP67 zapewnia całkowitą szczelność przed pyłem i zachlapaniem wodą.
Parametry techniczne i efektywność energetyczna
Nowy terminal posiada znaczące zmiany w wewnętrznej architekturze. Dzięki kompaktowości obniżyło się ogólne obciążenie systemu zasilania i poprawiło odprowadzanie ciepła.
Pobór mocy elektrycznej
Wskaźnik średniego zużycia wynosi od 35 do 50 W. Taki poziom sprawia, że sprzęt jest opłacalny przy zasilaniu z przenośnych stacji ładowania, akumulatorów i autonomicznych generatorów.
Możliwości prędkości
Maksymalna prędkość pobierania w Starlink V5 wynosi do 375 Mb/s. Wskaźnik ten nieco ustępuje parametrom modelu Standard 4, jednak jest to wystarczające do codziennego użytkowania.
Co znajduje się w zestawie?
- Terminal Starlink V5
- Router Mini wraz z podstawką
- Osobny zasilacz do doprowadzania prądu
- Adapter do rury, który pozwala na montaż anteny na maszcie
- Kabel do anteny o długości 15 metrów
- Kabel sieciowy Ethernet o długości 2 metrów
- Kabel zasilający prądu zmiennego o długości 1,5 metra
Porównanie Starlink V5 z modelem Starlink Standard 4
Oba modele znacząco różnią się gabarytami, zużyciem energii i podstawowym wyposażeniem.
Starlink Standard 4 ma wymiary 59,4 na 38,3 centymetra i waży 2,9 kilograma. Model V5 stał się znacznie bardziej kompaktowy: jego wymiary wynoszą 38,4 na 30,6 centymetra, a masa to tylko 1,1 kilograma. Dzięki odświeżonej formie i kompaktowości V5 wytrzymuje podmuchy wiatru do 265 km/h, co pod względem odporności na wiatr faktycznie odpowiada modelowi Standard 4.
Model V5 zużywa prawie dwa razy mniej energii elektrycznej niż Standard 4. W trybie pracy Standard 4 wymaga od 75 do 100 W, podczas gdy nowemu V5 wystarczy tylko od 35 do 50 W. Pozwoli to V5 na znacznie dłuższą pracę z przenośnych stacji zasilania i akumulatorów.
Zmniejszenie rozmiarów anteny w V5 doprowadziło do niewielkiego spadku parametrów prędkości. Model Standard 4 zapewnia prędkość pobierania ponad 400 Mb/s, podczas gdy V5 osiąga do 375 Mb/s. Jeśli chodzi o wyposażenie, oba terminale dostarczane są z kompaktowym Routerem Mini.
Dla kogo odpowiedni będzie Starlink V5?
Starlink V5 sprawdzi się w domach prywatnych, na kempingu oraz, na przykład, podczas przerw w dostawie prądu.
Dzięki niskiemu zużyciu energii terminal będzie dłużej pracował na stacjach zasilania lub powerbankach. Starlink V5 został również uczyniony bardziej kompaktowym, więc będzie go wygodnie zabrać ze sobą na łono natury lub na wypoczynek poza miastem.
Starlink V5 pojawi się w autach Tesli
Pomimo zapewnień SpaceX, że terminal został zaprojektowany do użytku stacjonarnego i nie jest przeznaczony do pracy podczas ruchu (prawdopodobnie ze względu na brak modułu GNSS), Tesla już zasugerowała, że przyszłe taksówki autonomiczne Cybercab będą miały wbudowany Starlink V5 (a także GPS i 5G LTE). Zapewni to stabilną łączność i nawigację nawet w strefach bez zasięgu.
Ukraiński inżynier Oleg Kutkow wykrył w oprogramowaniu układowym Starlink dowody na to, że firma opracowuje już specjalną samochodową wersję anteny o nazwie rev5_pez_auto_proto1. Według niego usunięto w niej 20 elementów antenowych z 820 i zainstalowano chip nawigacyjny STA8090. Oprócz tego taka wersja będzie lepiej znosić wysokie temperatury i nie będzie się przegrzewać podczas jazdy.
*Cybercab to dwuosobowy samochód elektryczny bez kierownicy i pedałów, który będzie w pełni sterowany przez komputer pokładowy. Obecnie Tesla przeprowadza ograniczone testy aut na potrzeby przyszłej sieci autonomicznych taksówek.